Rozdział V



Szybko wysiadłam z auta i weszłam do szkoły. 
 -Ally! – krzyknął Max, podbiegł do mnie, podniósł mnie i
przytulił.  –Kiedy mówimy Ludmile? –zapytał i odstawił
mnie na ziemię.
 -Nie wiem.. Dzisiaj Niall dowiedział się o Ludmile, jaka ona jest… 

 -A dokładniej? –zapytał.

 -Że jest wredną, arogancką dziewczyną. Nie mającą
szacunku do nikogo, uważającą się za przywódczynię…

-Coś ty o mnie powiedziała? –usłyszałam za sobą głos
 Ludmiły. Odwróciłam się do niej.
-Całą prawdę. – powiedziałam spokojnie.

-To ja powiem całą prawdę o Tobie. –powiedziała. 
– Słuchajcie!
Ally Debston, wszystkiego mi zazdrości!
 Dlatego mnie nienawidzi! – krzyknęła na całą szkołę.
-Czego ja mam Ci zazdrościć? –zapytałam. – Podłego
charakteru?! – krzyknęłam,
a Ludmiła odeszła odwracając się
na pięcie. 
Odwróciłam się do Maxa,
gdy nagle ktoś mnie popchnął.
 Wylądowałam 
na podłodze. Noga mnie strasznie bolała. Zobaczyłam  dwóch umięśnionych chłopaków, którzy się do mnie zbliżają. Zaczęli mnie kopać w brzuch i mnie szarpać.
Poczułam straszny 
przeszywający ból. Zaczęłam się zwijać z bólu na podłodze.  Tomas i Max szybko do nich podbiegli i zaczęli ich ode mnie odciągać.
Tomas zaprowadził ich do swojego gabinetu, a Max szybko do mnie podbiegł i uklęknął przy mnie.
 -zadzwoń do mojego tata i powiedz mu, żeby
 przyjechał.  – powiedziałam ze łzami w oczach.. A Max szybko zrobił to o co prosiłam. Po niecałych 5 minutach mój tato wpadł do szkoły i szybko do mnie podbiegł. Wziął mnie na ręce.
 -Max  zostań w szkole. – powiedział, i wyszedł ze
 mną na rękach. Posadził mnie na siedzeniu w samochodzie. Szybko dojechaliśmy do domu. Tato zaniósł mnie do salonu, gdzie czekała już moja mama. Szybko przyłożyła lód do mojego brzucha i kostki.               
 -Jak to się stało? –zapytał mnie tato.

 -Gadaliśmy z Maxem o Ludmile, powiedziałam
 całą prawdę o niej, a ona stała za nami.. Ona zaczęła
drzeć się na całą szkołe, że ja  jej nienawidzę, dlatego że jej zazdroszczę. To ja się jej zapytałam czy
zazdroszczę jej podłego charakteru. Ona odwróciła się  napięcie i przyszli dwaj kolesie i zaczęli mnie kopać.  – powiedziałam.
 -Ludmiła. – warknął mój tato i zacisnął swoją pięść.

 -Ja pójdę już na górę. – uśmiechnęłam się
 i powoli szłam po schodach w stronę mojego pokoju.
 *Niall*
Tomas, Max i Ally mieli rację. Ludmiła jest podłą, wredną suką. Jeszcze to pobicie. Teraz siedzę na lekcji z Gregorio i myślę co jest z Ally. Jeszcze nigdy
tak się nie martwiłem o dziewczynę.  A to tylko przyjaciółka. Miła, przyjazna, ładna
dziewczyna.. Z poczuciem humoru,  ze ślicznym uśmiechem, słodkimi rumieńcami.. Myślęo niej jakbym się zakochał, chyba że się już zakochałem. Wstałem i  spakowałem książki.
-Gdzie idziesz? –zapytał Gregorio

-Do domu.. – powiedziałem  i wyszedłem z klasy.
Pobiegłem do domu i już po  paru minutach byłem w salonie.
-Co z Ally? –zapytałem

 -Ma kilka stłuczeń.. – powiedziała jej mama,
ja przytaknąłem i poszedłem na górę. Zapukałem w drzwi
do pokoju Ally, usłyszałem tylko ciche ‘proszę’
-Ally, wszystko ok? –zapytałem

-Jak na razie tak. – uśmiechnęła się ciepło.  

-Potrzebujesz czegoś? –zapytałem.

-Nie.. ale dziękuję. Pooglądamy jakiś film?
Np. Horror? –zapytała
 -Oczywiście – uśmiechnąłem się i wybrałem horror, a
następnie go włączyłem. Położyłem się obok Ally  i tak oglądaliśmy film.  Po skończonym filmie, poszliśmy coś zjeść.

__________________________________________________
5 KOMENTARZY  - NASTĘPNY ROZDZIAŁ


7 komentarzy:

  1. No w końcu się doczekałam! :)
    Superowy zresztą... jak zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  2. ohohohooohohohohoohohooho !<333333333

    OdpowiedzUsuń
  3. No niech Ally będzie z Niallem no!

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, ja popieram komentarz wyżej! <3
    Rozdział jak zwykle super!:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Super!:D:D
    Mam pytanko? Masz tumblra? :D Jak tak to podasz? ;)

    PZDR

    OdpowiedzUsuń